30 L I S T O P A D A
Ja was wybrałem
Imię Andrzej pochodzi z greckiego andreios i znaczy dzielny, mężny. Liturgia bizantyjska nadała mu pod wpływem zapisu ewangelicznego o jego powołaniu zaszczytne imię: Protokleros (protos - pierwszy, kleros, w formie skróconej klerotos, "wylosowany", wybrany losem, tzn. pierwszy powołaniem). Andrzej przed innymi wszedł do Kolegium Apostolskiego i był pierwszym Apostołem - biskupem Acai.
Andrzej pochodził z Betsaidy, mieszkał w Kafarnaum (J 1, 44), w domu Piotra (Mk 1, 29-30). W Kolegium Apostolskim znajduje się na drugim miejscu, wymieniony jest zaraz po swoim bracie, Piotrze (Mt 10, 2; Łk 6, 14).
Imię Andrzeja wspominane jest w dwóch ważnych okolicznościach. Raz w związku z cudownym rozmnożeniem chleba, a po wtóre w związku z poganami przybyłymi do Jerozolimy, którzy prosili o możność spotkania się z Jezusem:
"Kiedy więc Jezus podniósł oczy i ujrzał, że liczne tłumy schodzą się do Niego, rzekł do Filipa: Skąd kupimy chleba, aby oni się posilili?..." "Jeden z uczniów Jego, Andrzej, brat Szymona Piotra, rzekł do Niego: Jest tu jeden chłopiec, który ma pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby, ale cóż to jest dla tak wielu?" (J 6, 5. 8-9). "A wśród tych, którzy przybyli, aby oddać pokłon [Bogu], byli też niektórzy Grecy [tzw. bojący się Boga]. Oni przystąpili do Filipa, pochodzącego z Betsaidy Galilejskiej, i prosili go mówiąc: Panie, chcemy ujrzeć Jezusa. Filip poszedł i powiedział Andrzejowi. Z kolei Andrzej i Filip poszli i powiedzieli Jezusowi" (J 12, 20-22).
Poza tym Andrzej jest wspominany wśród Apostołów, którzy po Wniebowstąpieniu wrócili z Góry Oliwnej do "sali na górze" - wieczernika i dali początek Kościołowi modlącemu się (Dz 1, 12-13).
Męczeński koniec życia Apostoła przedstawia apokryf Dzieje Andrzeja (II w.) dziś oczyszczony z przeróbek i krytycznie opracowany przez patrologów. Według apokryfu Andrzej został ukrzyżowany w Patras przez prokonsula Egeasza. Kiedy Andrzej spostrzegł przygotowany dla siebie krzyż, głośno zawołał: "Witaj, o krzyżu, uświęcony przez ciało Chrystusa i przez Niego niczym perłami ozdobiony". "Panie Jezu Chryste, dobry Mistrzu, nie pozwól, aby zdjęto mnie z tego krzyża, zanim nie oddam Ci duszy mojej" (X; XI).
Relikwie Andrzeja umieszczono najpierw w Patras (Grecja), a w IV w. przeniesiono do Konstantynopola. W XV w. Pius II (1458-1464) polecił przenieść głowę do bazyliki św. Piotra w Rzymie z myślą, by rodzeni bracia - Apostołowie byli razem. 25 września 1964 r. papież Paweł VI zwrócił głowę Andrzeja Kościołowi ortodoksyjnemu w Patras. Tam spoczął w katedrze noszącej jego imię. Przekazanie relikwii głowy miało niezwykle uroczysty i ekumeniczny charakter. Paweł VI (1963-1978) wystosował breve papieskie opisujące jej dzieje. Breve zakończył "proroczymi" słowami Piusa II, które spełniły się po pięciu wiekach: "Powrócisz do swej stolicy, jeśli da Bóg, w chwale i będzie można kiedyś powiedzieć: błogosławione wygnanie, które taką przynosi pomoc".
Ikonografia przedstawia krzyż Andrzeja Apostoła w kształcie litery "X".
Apostoł Paweł (Rz 10, 9-18) nakreśla relacje między Prawem, wiarą i usprawiedliwieniem. Tylko wiara zapewnia usprawiedliwienie, odpuszczenie grzechów, uświęcenie. Fundamentem zaś całej wiary jest prawda, że Jezus, Pan [Bóg], zmartwychwstał. Przyjęcie i uroczyste wyznanie tej prawdy jest nieodzownym warunkiem zbawienia. Apostoł cytuje fragment starożytnego wyznania wiary. Istotne są w nim dwie prawdy: Bóstwo Jezusa i Jego wskrzeszenie z martwych. Ta formuła wiary istniała i była rozpowszechniona w liturgii przedpawłowej. Paweł rozbudował starożytną formułę przez dodanie tekstów starotestamentowych (Iz 28, 16) i na ich podstawie wykazał, że wiara w Boga chroni od potępienia i przynosi zbawienie wszystkim ludziom niezależnie od pochodzenia (uniwersalizm). Bóg udziela łaski wszystkim, którzy Go wzywają (Por. Jl 3, 5). Głosicielami i świadkami wiary są Apostołowie. Ich przepowiadanie jest wezwaniem i zaproszeniem do wiary. Apostołowie są pośrednikami zbawienia i dlatego zasługują na błogosławieństwo: "Jak piękne stopy tych, którzy zwiastują dobrą nowinę" (Iz 52, 7).
Apostoł skarży się, że Żydzi odrzucili usprawiedliwienie z wiary, bo nie dali posłuchu Ewangelii. A przecież dotarła ona do ich uszu: "Pytam więc: czy może nie słyszeli? Ależ tak: Po całej ziemi rozszedł się ich głos, aż na krańce świata ich słowa" (Ps 19, 5). Paweł stosuje tutaj tzw. przystosowanie. Światło, błyskawice, grzmoty, wichury głoszą chwałę Boga - Stwórcy. "Głos" dzieł stworzonych "obiega" cały świat. Podobnie przepowiadanie Apostołów - zwiastunów Objawienia dochodzi do wszystkich ludzi ziemskiego okręgu.
Ewangelia (Mt 4, 18-22) opisuje powołanie Szymona, Andrzeja, Jakuba i Jana na stałych uczniów Jezusa. Dokonało się ono nad brzegiem jeziora Galilejskiego (Genezaret, Tyberiadzkie, por. Łk 5, 1), zwanego też krótko - Morzem (por. Mk 2, 13). Przez jezioro przepływa Jordan, a od wschodu i zachodu otaczają je wysokie dwustumetrowe wzgórza, wznoszące się najczęściej prostopadle; jezioro ma 21 km długości, 12 km szerokości i prawie 50 m głębokości. Nad tym pięknym i bogatym w najrozmaitsze ryby jeziorem Jezus z Nazaretu spotkał rybaków, dwóch braci, Szymona i Andrzeja. Zaczął z nimi dialog i powołał, by stale byli z Nim. Zapewnił ich, że jeśli pójdą za Jego wezwaniem, zamiast ryb będą "łowić" ludzi. Zamienią tylko sieci rybackie, wykonane przez ludzi, na sieci Boże, nadprzyrodzone, duchowe, "sieci prawdy i łaski" zdolne pomieścić "najrozmaitsze ryby" - ludzi. Historia wykazała już i wykaże jeszcze, jak wielkie, obszerne i szczelne są sieci Galilejczyka. Szymon i Andrzej odpowiedzieli od razu i dobrowolnie na delikatne zaproszenie Jezusa, "zostawili sieci i poszli za Nim" (w. 20).
Nazwa cnoty kardynalne pochodzi od łacińskiego słowa cadro - zawias. Jak drzwi zawieszone są na zawiasach i dzięki temu obracają się, a bez nich drzwi nie funkcjonowałyby, tak i życie nasze codzienne bez cnót kardynalnych kulałoby. Cnoty kardynalne zatem stanowią reguły życia. Należą do nich: roztropność, sprawiedliwość, umiarkowanie, męstwo.
Człowiek roztropny myśli o przyszłości. Już filozofowie łacińscy mówili: "Cokolwiek czynisz, czyń roztropnie i patrz na koniec". Człowiek roztropny przewiduje trudności, odróżnia to, co wolno, co ważne i nieważne. Umiejętnie organizuje i rozplanowuje czas dla Boga, dla człowieka, dla siebie - na pracę, na rozrywkę, na sen.
Roztropność ocenia wypowiedzi i nie bierze ich dosłownie. Nie zawsze bierze dosłownie powiedzenie: "nie mam czasu", bo za tym może kryć się moje niezorganizowanie. Nie zawsze bierze na serio wypowiedź: "wszystko zrobiłem", bo to może oznaczać, że jestem leniwy. Nie zawsze bierze dosłownie zdanie: "nie mam szczęścia", gdyż ów brak szczęścia może być efektem nieprzemyślanych planów.
Człowiek sprawiedliwy oddaje, jak mówi łacińskie przysłowie: suum cuique - "każdemu to, co jemu się należy": Bogu, człowiekowi, sobie. Sprawiedliwość odnosi się do dóbr materialnych. Na świecie wielu ludzi nie ma tego, co do życia jest konieczne, a inni opływają we wszelkie bogactwa, domy, luksusowe samochody, biżuterię, nadmiar odzieży. Tutaj zaczyna się niesprawiedliwość, tutaj nie spełnia się zasada sprawiedliwości: "każdemu to, co jemu się należy". Tutaj zaczyna się niesprawiedliwość i ona jest przyczyną gniewu, zazdrości, buntu, kradzieży, przemocy, wojny. Trzeba walczyć o sprawiedliwość i są ludzie odważni, którzy upominają się o nią stosownie do wskazania Jezusa w "Kazaniu na górze": "Błogosławieni, (szczęśliwi) sprawiedliwi" - (por. Mt 5, 6). Ale nie wolno do sprawiedliwości iść drogą kradzieży i przemocy.
Trudną formą sprawiedliwości jest sprawiedliwość języka. Niesprawiedliwość w tej dziedzinie zachodzi wtedy, gdy człowiek kłamie, mówi źle o kimś bez koniecznej motywacji i argumentów. Ważne pouczenie o tym znajdujemy u Mędrca, a nie straciło ono nic ze swej aktualności: "Nie przesiewaj zboża przy każdym wietrze, ani nie chodź po każdej ścieżce". "Bądź skory do słuchania, a odpowiadaj po namyśle" (Syr 5, 9. 11). Równie wielkie i ciągle aktualne są słowa Jakuba Apostoła: "Jeśli kto nie grzeszy mową, jest człowiekiem doskonałym, zdolnym utrzymać w ryzach także całe ciało" (Jk 3, 2).
Bądź sprawiedliwy! To co masz, nie jest twoje, jest darem Boga. Przypomina ci to św. Paweł: "Co masz, czego byś nie otrzymał, a jeśli otrzymałeś, dlaczego zachowujesz się tak, jakbyś nie otrzymał?" (1 Kor 4, 7). Masz więcej zdrowia, więcej wiedzy, więcej pieniędzy, więcej czasu? Wszystko to jest dodatkiem od Boga, to jest ta superata, która nie jest twoja, podziel się więc nią z bliźnimi. Dzielenie otwiera drogę do miłości. Sprawiedliwość idzie przed miłością, a miłość przewyższa sprawiedliwość i jest największą z cnót.
Człowiek umiarkowany we wszystkim zachowuje umiar, nie przebiera miary. Kto nie zachowuje miary, staje się wielokrotnie zakładnikiem. Człowiek umiarkowany toczy walkę o czystość. Jak łatwo i szybko ludzie tracą czystość. Mogą ją przegrać w jednym dniu, a odzyskać na nowo po długim czasie albo pod koniec życia. "Niech nie panują nade mną żądze zmysłowe i grzechy cielesne, nie wydawaj mię bezwstydnej namiętności!" (Syr 23, 6).
Człowiek mężny jest wytrwały w różnych przeciwnościach. Pokonuje lęk, nie kapituluje przed opinią ludzką. Niejeden jednak odniósł zwycięstwo na polu walki, a przeląkł się opinii ludzkiej i pozwolił się zaszantażować. Imponuje ci Kardynał Tysiąclecia, który powiedział władzom komunistycznym: Non possumus - "Nie możemy". Człowiek odważny. Człowiek mężny. Pokazał, jak daleko może pójść człowiek i gdzie są Boże granice, których przekroczyć nie wolno. Człowiek mężny nie boi się jasnych decyzji. Jestem chrześcijaninem, jestem praktykującym katolikiem, stoję po stronie prawdy, bronię pokrzywdzonego, przyznaję się do błędu.
Męstwo zakłada zmaganie, walkę, a kiedy człowiek traci siły do walki, zaczyna się proces przejścia w sferę wielkiej cnoty cierpliwości. Cnota ta przewyższa męstwo. To ona, ze względu na Chrystusa, spokojnie znosi ataki, ból, cierpienie, zapomnienie, opuszczenie i nie narzeka. Cierpliwość jest istotnym przymiotem agape, czyli niestrudzonej życzliwości. Miłość jest cierpliwa (1 Kor 13, 4). Męstwo i cierpliwość rodzą wytrwałość, trwanie mimo przeciwności przy: Chrystusie, cnocie, prawdzie, dobru, uczciwości. Męstwo pochodzi od Boga. Jego moc mieszka w ludziach i przez nich się objawia. Najbardziej zaś przez męczenników. Męczennik jest niepokonany a machina Antychrysta zawsze z nim przegrywa. To Bóg mówi do ludzi: "Bądź mężny i mocny. Nie bój się i nie lękaj, ponieważ z tobą jest Pan, Bóg twój, wszędzie, gdziekolwiek pójdziesz" (Joz 1, 6. 9). "Nie lękaj się ich, bo jestem z tobą, by cię chronić" (Jr 1, 8). "Oto Ja, czynię cię dzisiaj twierdzą warowną, kolumną ze stali i górą spiżową" (Jr 1, 18). Bóg dodaje męstwa starcowi Eleazarowi, i dzięki temu może on umierać za wiarę, prawo i prawdę (2 Mch 6, 18-31). Uzbraja w męstwo matkę siedmiu synów w epoce Machabeuszów (2 Mch 7, 1-42). Imię Machabeusz pochodzi od hebrajskiego makkaba - młot. To Juda Machabejczyk i ludzie Boży walczyli z wrogami monoteizmu, jak wielki Boży młot, i zwyciężyli.
Jezus wzywa uczniów do męstwa. Nie wolno bać się, lękać ludzi, prześladowców. Mogą oni zabrać życie doczesne, nie mogą jednak pokonać ducha i zabrać komunii z Bogiem, to jest nieba. "Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle" (Mt 10, 28). Bać się trzeba tylko Boga.
Jezus w widzeniu wzywa Pawła do odwagi, do męstwa. "Przestań się lękać, a przemawiaj i nie milcz, bo Ja jestem z tobą i nikt nie targnie się na ciebie, aby cię skrzywdzić, dlatego, że wielu mam w tym mieście przyjaciół" (Dz 18, 1-10). Tak samo jest dzisiaj. Poproś Ducha Świętego, który daje swoje dary i owoce, o roztropność, sprawiedliwość, umiarkowanie, a przede wszystkim o męstwo, cnotę na dzisiejsze czasy. Dla chrześcijanina nie ma bowiem trudnych czasów. Jeśli chrześcijanin żyje dobrze, to i świat jest lepszy. Nie ma czasów złych, bo we wszystkich czasach Bóg realizuje swoje zbawcze plany.
Boże, Ty w swej dobroci przez wieki posyłasz w świat zwiastunów radosnej nowiny. Wysłuchaj nasze prośby w święto Andrzeja Apostoła.
Utwierdzaj w niezachwianej wierze Twojego sługę, naszego Papieża, nauczyciela wszystkich wierzących.
Ciebie prosimy, wysłuchaj nas, Panie.
Umacniaj naszego Pasterza łaską skutecznej posługi objawionemu Słowu.
Ciebie prosimy, wysłuchaj nas, Panie.
Ożywiaj i pogłębiaj nadprzyrodzoną wiarę osób konsekrowanych i świeckich nosicieli prawdy o zbawieniu.
Ciebie prosimy, wysłuchaj nas, Panie.
Pomnażaj siły psychofizyczne ludzi dobrej woli, którzy służą nowej ewangelizacji przez świadectwo życia, słowo pisane i głoszone.
Ciebie prosimy, wysłuchaj nas, Panie.
Uzbrajaj w cnotę męstwa swoich wyznawców we wszystkich okolicznościach życia.
Ciebie prosimy, wysłuchaj nas, Panie.
Napełnij radością i nadzieją Twoich czcicieli zgromadzonych dzisiaj na celebracji Eucharystii.
Ciebie prosimy, wysłuchaj nas, Panie.
Wszechmogący Boże, który chcesz wszystkich zbawić i doprowadzić do poznania prawdy, umocnij nas w przyjaźni z Tobą. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa. Amen.
| << |
| ST |
| [ Poczta ] [ Strona główna ] [ Pomoc ] |
| [ Tekst / cień ] [ Pełny ekran / kolumna ] [ RAMKI +/- ] |